Po latach Nautica Travel wróciła na Mauritius – i absolutnie tego nie żałujemy. Choć niemal każdego dnia towarzyszył nam deszcz, dzięki temu uniknęliśmy uciążliwego upału i wysokiej wilgotności typowych dla tropików.
Podczas pobytu zwiedziliśmy Ogród Botaniczny, park La Vanille z żółwiami olbrzymimi, Ziemię Siedmiu Kolorów oraz lokalną destylarnię rumu. Poznawaliśmy Mauritius zarówno od strony miejskiej, spacerując po Port Louis, jak i dzikiej – podziwiając surowe klify Gris Gris.
Wyspa zachwyciła nas nie tylko krajobrazami, ale przede wszystkim niezwykłą gościnnością mieszkańców. Mieszkaliśmy w willi, gdzie codziennie czekały na nas śniadania z lokalnych produktów, a kolacje przygotowywała serdeczna rodzina właścicieli.
Pod wodą spotkaliśmy żółwie, ośmiornice, mureny i ślimaki morskie, a nurkowanie w prądzie było jak latanie. Całość zwieńczyło wspólne świętowanie 1000. nurkowania naszego Divemastera Szymona.
Mauritius to wyjątkowa mieszanka natury, kultur i autentycznej serdeczności!